A może na wschód?
Siedzę w hotelu w Lublinie i mam widok na osiedle mieszkaniowe po drugiej stronie ulicy. Zawsze myślałem, że na takich osiedlach na wschodzie Polski dzieje się źle. A jednak tak nie jest. Kursy dla zarządców nieruchomości nauczyły tych ludzi jak dbać o bloki i okolice wokoło nich. Nie ma możliwości zobaczenia papierka, czy innego śmiecia na osiedlowej uliczce, zawsze jest pozamiatane, odmalowane, ładne. Aż miło spojrzeć. Szkoda, że na zachodzie Polski nie ma takich standardów Na moim osiedlu jest po prostu brudno a trawa widzi kosiarkę za rzadko. Ale tam doskonalenie zawodowe zarządców nieruchomości jest na niskim poziomie. I stad taki efekt. Musze przyznać, że te obserwacje coraz częściej skłaniają mnie do jednego wniosku. Może warto tu zamieszkać? Co prawda jestem z zachodu Polski, ale dlaczego nie maiłbym osiedlić się na wschodzie? Miejsce do mieszkania jak każde inne. Może trudniej o prace, ale tu tez byłaby szansa. Koleżanka uczęszcza na kursy dla pośredników w obrocie nieruchomościami. Mógłbym i ja a z takim papierem praca nie byłaby problemem. Musze o tym pomyśleć. Chociaż nie byłoby to łatwe, zorganizować sprzedaż i zakup mieszkania, ale przecież nie niemożliwe. Musze o tym poważnie pomyśleć.


