Generalny remont komputerów
Mój komputer aż prosił się o naprawę. Każde jesgo włączenie trwało ponad piętnaście minut. To było ponad moje siły. Każde włączenie programu przegrzewało procesor obciążając go prawie do granic możliwości. Nie mogłem postąpić inaczej niż rozpocząć pełny generalny remont mojego komputera.
Rozpocząłem od instalacji nowego oprogramowania. W tym również zająłem się pełną optymalizacją jego zasobów. Chodziło mi nade wszystko o lepsze chłodzenie dysków, które wręcz topiły się w trakcie największego obciążenia. Co do instalacji nowego oprogramowania nie była to rzecz nadzwyczaj trudna a jednak czasochłonna. Natomiast gorzej przedstawiała się sprawa z grzaniem dysków. Musiałem kupić nowy wentylator który wspomagał sztucznie chłodzenie komponentów komputera.
Ze strony sprzętowej i oprogramowania moja praca wydawała się zakończona. Pozostało doprowadzić komputer do stanu użyteczności również pod względem wizualnym, co dla wielu łączyło by się ze zmianą obudowy. Ja natomiast zainwestowałem w akcesoria czyszczące do komputerów. Specjalne ściereczki i polerki postawiły wizualnie mój komputer na nogi. Może nie wyglądał na nowy ze sklepu, ale zamiast dziesięcioletniego staruszka, przypominał co najwyżej dwuletni komputer. Również pod względem szybkości byłem zadowolony, gdyż prędkość włączania systemu wynosiła teraz zaledwie trzy minuty, co było dla mnie wielkim szokiem. Co do grzania się układów komputera powiem że jestem średnio zadowolony, ale musi mi to wystarczyć.


