Kolekcjonerska mania.
Od dawnych lat pasjonaci kolekcjonują przeróżne dobra materialne. Są to na przykład: monety, rzadkie znaczki pocztowe, stare mapy, dawne fotografie czy nawet takie dziwaczne jak mogłoby się wydawać rzeczy jak: kosmyki włosów, kamyczki z dziurką czy baterie. Zbieractwo stanowi nieodłączny składnik naszej natury. Dawno temu jednak zainteresowanie tego rodzaju stanowiło domenę jedynie dla niektórych. Przeważająca większość ludności była przytłoczona ciężką i przymusową pracą dla swojego pana, księcia, kapłana czy jakiegoś innego członka kasty uprzywilejowanej. Były to niewyobrażalnie prymitywne epoki. Na szczęście w naszych czasach sytuacja zwykłego człowieka prezentuje się zupełnie w inny sposób. Z powodu wspaniałego wręcz postępu technologicznego i cywilizacyjnego, poziom życiowy mas polepszył się imponująco. Przyjemności dostępne kiedyś tylko dla wybranych obecnie są dostępne dla mas.
Z oczywistych przyczyn najbardziej spotykane jawi się zbieranie metalowych pieniędzy. Zbieraczy monet jest wydatnie więcej niż powiedzmy zbieraczy pamiątek z kości słoniowej albo kolekcjonerów tomahawków. W samej numizmatyce jest duża liczba rozmaitych odmian. Jedni gromadzą tylko średniowieczne monety, a inni wszystko co im się akurat spodoba, a nawet pseudomonety z godłem jakiegoś państewka wyspiarskiego czy innego kongijskiego emitenta. O osobistych upodobaniach nie należy dyskutować. Różne osoby mają pełne prawo kolekcjonować co chcą. Niektórzy preferują monety kolekcjonerskie, a inni medaliki ozdobione jak mundur weterana Armii Czerwonej. Tak samo grupa ludzi kolekcjonuje kolekcję tylko dla satysfakcji, a inna grupa przedkłada nad to wszystko inwestowanie w monety i uważa, że to świetny interes. Naturalnie jest zupełna swoboda. Jednak tworzenie zbiorów czegoś tylko dla przyjemności i kupowanie z chęcią zysku, to dwie zupełnie odmienne rzeczy i raczej nie potrzeba tego dokładniej wyjaśniać.


