Koszty prowadzenia hodowli kotów rasowych.
Mając w domu jakiekolwiek zwierzatko musimy byc - siłą rzecz - przygotowani na poniesienie
nakładów finansowych, których wymiar w głównej mierze zależy od wydolności finansowych domowego budżetu. Już na samym wstępie śmiało można postawić taka oto tezę, że jest to jednak niewielki wydatek, szczególnie, gdy weźmiemy pod rozwagę jakże ważący w tym wzglęzdie faskt, iż zwierzątko w naszym domu, to dodatkowy atrybut dla poprawienia domowej atmosfery ( modus vivendi ) w szerokim jego rozumieniu. W naszym domu zwierzęta były obecne od dawien dawna - a może i troszeczkę dłużej… Teraz naszymi sercami zawładnęły koty i nawet prowadzimy własną hodowlę. W hodowli mamy koty rasowe ( koty norweskie lesne, koty maine coon i koty perskie ) - razem jest to 11 kocich istnień : ślicznych, kochanych, słodkich i wiernych. Teraz już absolutnie nie wyobrażamy sobie naszego życia bez kotów, z którymi tworzymy jedną kocio-ludzką rodzinkę. Ponieważ nasze kocięta znajdują się na calutkim świecie (Argentyna, Japonia, Brazylia, niemal cała Europa, USA czy Kanada) stworzyliśmy hodowlę kotów z prawdziwego zdarzenia. Doszło i do tego, iż po prawie dwóch latach naszej działalności zmuszeni byliśmy - dla dobra naszych kotków - nabyć dom, aby stworzyć im wspaniałe warunki do życia, szło tutaj zwłaszcza o umożliwienie kotom pobytu na świeżym powietrzu - przede wszystkim w ogrodzie, wśród drzew i zieleni. Obecnie nasza hodowla posiada aż cztery wojlery, a kocurki mają swoje oddzielne gabinety. Nakłady na tzw. infrastrukturę hodowlaną były znaczne, co oczywiste, ale taką właśnie hodowlę postanowiliśmy stworzyć, a zatem stanowi to niejako indywidualne obciążenie hodowli, i nie powinno być zatem określane jako konieczne. Istotny jest więc koszt jednostkowy utrzymania każdego z osobna kota rasowego oraz kociaczków, które przebywają w hodowli, aż do 12 tygodnia swojego kociego życia. Szacując zatem poziom kocich wydatków powiedzmy w skali jednego miesiąca bierzemy pod rozwagę nastepujące parametry : karma (mięso - tylko wołowe - tuńczyk - tylko w sosie własnym), no i sucha karma, żwirek oraz wydatki związane z naszymi, a raczej naszych koteczków, wizytami u weterynarza (na przykład : szczepienia, odrobaczanie itp.). Reasumując, a nastepnie uśredniając wszystkie zwiazane z naszymi kotkami wydatki otrzymujemy sumę rzędu 100 złotych na jednego koteczka, a więc nie jest to zbyt duzy wydatek, który ponosimy, zwłaszcza, że otrzymujemy tyle szczęścia, radości i
miłości. Każdemu zatem polecamy pod rozwagę samą ideę założenia własnej, chociaż maleńkiej
hodowli kotów rasowych (zależnie od własnych mozliwości), w której oprócz wydatków pojawiają się także i przychody, a ogólny bilans - ten finansowy - będzie na pewno zdecydowanie dodatni.


