Moda i mężczyzna
Facetom to dobrze.Zazdrościć tylko. Jeżeli chodzi o modę oczywiście. Wystarczą dobre buty męskie, atrakcyjny zegarek i pasek ze skóry (oczywiście nie licząc reszty) - i już jest w porządku. Mam na myśli to, że w zasadzie jedynie te trzy elementy męskiej garderoby są podstawą oceny ich wyglądu. Chociażby pasek był w spadku po dziadku, obuwie miało 3 lata, a firmowy zegarek okazał się prezentem od dziewczyny. Kobiety to całkiem inna historia…
Nie jest przypadkiem że to kobiety są autorkami najpopularniejszego orzeczenia wymawianego w porze rannej: “Ja nie mam co na siebie włożyć”. Bo kobieta, a nawet już dziewczyna, musi “wyglądać”. A to nie takie łatwe. Jeżeli nie ma wysokiej samooceny - dąży ślepo za nowościami modowymi, co nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Wizualnie przede wszystkim.
Jeśli nie ma gotówki - to jeszcze gorzej. Mówi się, iż w wizerunku dziewczyny bardzo ważne są buty (obuwie nie koniecznie musi być wygodne, natomiast musi być piękne!). Ale mówi się także, że nieodzownym elementem uzupełniającym ubiór są torebki (gustownie dobrane gwarantują sukces). Istnieje też teoria wywyższająca ponad wszystko uczesanie, a także ta głosząca “Nie ważne co nosisz, ważne z czego to jest zrobione”. No tak… Jak by nie patrzeć - mężczyźni mają lepiej.


