Pierwszy astronauta na księżycu
Pierwszy astronauta na srebrnym globie, to już było 40 lat temu!
To co i teraz wydaje się niemalże niemożliwe, czyli lot na księżyc i spacer po powierzchni człowieka, było możliwe 40 lat temu. Loty w nakurwianu w kosmos to chyba jedyna dziedzina, w której ludzkość nie dość, że nie zrobiła kroku naprzód, to najprawdopodobniej cofnęła się technicznie.
Ale powracając do tematu pierwszego człowieka na księżycu, to chyba dzieci na całym globie wiedzą, że tym człowiekiem był amerykański astronauta Neil Armstrong.
Neil Armstrong zaczynał swoją karierę jako pilot samolotów. Odbył służbę w wojsku w czasie wojny w Korei i był tam oczywiście pilotem. Po wojnie został pilotem testowym w wojskowym ośrodku testowym, gdzie odbył około 900 lotów w przeróżnych maszynach. Następnie został zaproszony do programu kosmicznego, czyli wyłaniania astronautów, który prowadzony był co jasne przez NASA.
Chyba nikt z nas nie poznałby tego nazwiska gdyby nie to, że to właśnie Armstrong był pierwszym astronautą, który odbył spacer po srebrnym globie.
To wydarzanie śledził zapewne cały świat i można uznać, że wtedy zakończył się najbardziej intensywna część wyścigu w zdobywaniu kosmosu między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim. Jego słowa wypowiedziane na księżycu, czyli: „Jest to mały krok dla człowieka, ale wielki krok dla ludzkości” są przez wielu uznawany za najważniejsze zdanie XX wieku.
Po tym wydarzeniu stał się postacią kultową również w popukulturze, gdzie jego osoba, a przede wszystkim słynne słowa były wielokrotnie wykorzystywane i przerabiane.
Pierwszy astronauta na księżycu był ogromny sukcesem technologicznym oraz propagandowym Stanów Zjednoczonych. Warto nadmienić, ze chociaż ludzie kilkukrotnie jeszcze lądowali na Księżycu, to nigdy nie pokonali większej odległości.


