Pozytywy budowy domu
Jednym z tych najbardziej optymistycznie kojarzących się i w ogóle wywołujących pozytywne doznania momentów w budowie domu jest chwila, gdy już ułoży się dachówki i pokrycie dachowe jest niemalże gotowe. Jest to w końcu ten moment, gdy dom nabiera tego prawie końcowego już kształtu. Owszem, zanim będzie się nadawał do zamieszkania, ba, nawet do stanu surowego wciąż wtedy jeszcze daleko, ale już wtedy przynajmniej dokładnie widać, że ta budowla już nabrała kształtu, którego nabrać miała.
W sumie podobne wrażenia można mieć, gdy powstają pierwsze ściany, gdy zaczynają je powoli już wieńczyć stropy, ale to mimo wszystko jest jeszcze daleko do momentu w którym dom zaczyna nabierać ostatecznego kształtu. To znaczy gdy położy się na jego dachu wszystkie dachówki. Podobnie też działa na obserwatora i na tych, którzy budują, fakt następujący. Wiadomo, gdy się buduje, to do tego potrzebne są materiały budowlane. I je się zawsze gdzieś na miejscu budowy składuje. I w miarę jak powstaje ten dom, to te materiały po prostu znikają, zostają zużyte. To też działa bardzo optymistycznie.


