Spacer z psem.
Spacerując po parku z moim ukochanym psem o imieniu Dyzia zauważyłam grupkę młodych ludzi, którzy dobrze się bawili. Aż miło było potrzeć jak biegali, wygłupiali się i dokazywali. Dyzia dołączyła do nich i razem się bawili. Jedna z dziewczyn o imieniu Justyna zaczęła dawać psu torby do szarpania, mimo moich ostrzeżeń, że to pies i może przegryźć zignorowała mnie. I niestety stało się tak jak mówiłam, Dyzia szarpnęła i przegryzła ją. Cóż mogłam zrobić, zaproponowałam dziewczynie, że odkupię torbę pogryzioną przez mojego psa. Umówiłyśmy się na drugi dzień w pobliskim centrum handlowym. Szukając czegoś co spodoba się Justynie weszłyśmy do małego sklepiku na samym końcu alejki, moim oczom ukazały się przepiękne plecaki. Nie mogłam się powstrzymać od obejrzenia ich. Kiedy jedną z nich wzięłam w ręce Justyna również się nią zainteresowała i stwierdziła, że właśnie czegoś takiego szukała. W ten sposób obie mamy taki same torby, Dyzia ma koleżankę na spacerach gdyż Justyny suczka bardzo polubiła nasze wspólne spacery w parku.


