Sprawunki na działeczkę
Wczoraj postanowiłem wybrać się wreszcie po meblowe akcesoria. Nie bywam zazwyczaj na Woli, ale znów dałem się naciągnąć reklamie i tak trafiłem na bardzo interesujący sklep sprzedający przeróżne elementy mebli. Mnogość wyboru doprowadziła mnie do zawrotu głowy. Takiej ilości mebli jeszcze w życiu nie widziałem! Największe moje zainteresowanie przykuły zestawy wypoczynkowe, które powinienem kupić na działeczkę, żeby w końcu mama i babcia były zadowolone :] Niestety wybór okazał się bardzo trudny i postanowiłem zabrać ze sobą mamę, żeby sama wybrała i dała mi święty spokój. Wróciliśmy więc do sklepu następnego dnia i siedzieliśmy tam cztery godziny… W grę wchodziły krzesełka do ogrodu, leżanki oraz ogromny żółty namiot, pod którym można rozstawić leżaki i w cieniu i chłodzie czytać gazetę. Do decyzji włączyła się jeszcze moja najmłodsza córka i wydawało się, że wrócimy do domu z gołymi rękami. Ostatecznie padło na koce, bo sprzedawca powiadomił nas o tym, że żółty kolor przyciąga owady.


