Tani sklep. Niska jakość?
Przez jakiś czas miałem okazję prowadzić w moim miasteczku sklep typu: wszystko po pięć złotych. Idea takiego sklepu jest bardzo prosta. Jak najtańszy towar a klienci sami przyjdą. Oczywiście o jakości tego towaru przekonałem się szybko. Dlatego czym prędzej zmieniłem hurtownie na odrobinę droższą. Produkty były rzeczywiście dużo lepsze, ale i droższe. Zaskoczył mnie tylko tak duży ich wybór. O tym, że w takich hurtowniach można dostać tanie rzeczy wiedziałem, ale o tym, że meble już nie. A tak właśnie było. Tanie meble biurowe zajmowały sporą część hurtowni. Chyba sprzedawały się dobrze, widać było braki w towarze. Zaciekawiony przyjrzałem się materiałom, z których wykonane były biurka komputerowe. Niby okleina drewnopodobna, ale w środku pusto. Cieniutka deseczka przykręcana na jeszcze cieńsze śrubki. Wiele to biurko po prostu nie wytrzyma. A w końcu to nie jest mebel bardzo obciążony. Strach myśleć jak są zbudowane stoły konferencyjne. Wyglądają ładnie. Ale co jest w środku tego nikt nie wie. Może styropian? Przejrzałem z grubsza tą kolekcje mebli i wyszedłem z silnym postanowieniem, że tego nigdy nie kupię. Wole dopłacić, ale mieś gwarancję, że mebel jest mocny i trwały. Tutaj takiej gwarancji nie miałem.


